Slawonia wieloetniczna
Daruvar. Kilkunastotysięczne miasto oparte o łagodne wzniesienia Papuka. Niezwykła mieszanka etniczna określa wyjątkowość tego miejsca. Według najnowszych statystyk miejscowość zamieszkują przedstawiciele aż dziewiętnastu narodów.
Do najliczniejszych należą poza Chorwatami Serbowie, Czesi i Węgrzy.

Daruvar – miasto wielu narodów
Daruvar jest osobliwy. W swoich niewielkich granicach zmieścił pół Europy. Jakby zapomniał, że c.k. imperium przestało istnieć sto lat temu. Spacerując po parku zdrojowym czy sącząc wino w jednym z lokali przy ulicy Radića ma się pełne prawo odnieść wrażenie pobytu gdzieś na południowych Morawach.
Slawoński nowy wiek
Nowi sąsiedzi
Nasi południowi sąsiedzi Czesi zaczęli przybywać na tereny slawońskie w pierwszej połowie XIX wieku. Migrację umożliwiło wypchnięcie Turków z terytoriów między rzekami Drawą i Sawą. Opustoszałe tereny potrzebowały nie tylko żołnierzy, ale i rąk do pracy.
Pierwszą miejscowością zasiedloną przez Czechów w Slawonii było Ivanovo selo (1825). Ta oddalona piętnaście kilometrów od Daruvaru miejscowość jest znana pod czeską nazwą Janova Ves lub lokalną Pemija. Nazwa ta to zniekształcona wersja łacińskiej nazwy Czech, Bohemia.
Kolonizacja była możliwa po odbiciu większej części Slawonii z rąk tureckich (pokój w Karłowicach, 1699). Ustanowienie stabilnej i trwałej granicy na Dunaju i Sawie (pokój w Belgradzie, 1739) dało zielone światło do nowej wędrówki ludów na południowe rubieże Cesarstwa Austriackiego.
Nowo opanowane terytoria slawońskie zostały rozdzielone i zagospodarowane przez Habsburgów austriackich. Część przyłączono do pozostającej pod panowaniem węgierskim Chorwacji. Jest ona nazywana w literaturze „cywilną”. W odróżnieniu od Pogranicza Wojskowego. To szczególna jednostka terytorialno-prawna podlegająca Wiedniowi. Vojna krajina rozszerzyła swoje terytorium na odcinku styku z Imperium Osmańskim.
Demilitaryzacja i likwidacja Pogranicza Wojskowego (1881) oznaczały scalenie tych terytoriów z Chorwacją-Slawonią w ramach Królestwa Węgier.
Przejmowaniu terytoriów z rąk tureckich towarzyszyła akcja osiedleńcza prowadzona przez Wiedeń. Nowy impuls projektowi przyniosły dekrety niekoronowanej cesarzowej Marii Teresy (1717-1780) i jej syna, Józefa II. Nowe prawa stanowiły element szeroko zakrojonych reform centralistycznych w monarchii habsburskiej.
Interwencja państwa była konieczna dla przeprowadzenia projektu rewitalizacji nowych ziem cesarskich. Pierwsza połowa XVIII wieku to przecież okres osobistej zależności chłopów od panów feudalnych w imperium. Uwolnienie chłopstwa z części dotychczasowych zależności niewolniczych nie zmieniło jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki ich ekonomicznego położenia.
Slawoński dziki zachód
Na słabo zaludnione i zacofane ziemie Slawonii zaczęli stopniowo przybywać śmiałkowie z głębi monarchii. Niemcy, Węgrzy, Czesi, Słowacy, Rusini. Zachęcani licznymi przywilejami dworu. Nie mogło być inaczej ponieważ terytoria te stanowiły wówczas swoisty „dziki zachód”. A raczej dzikie południe!
Geograficznie Slawonia przedstawiała w XVIII wieku przestrzeń niebezpieczną. Znaczne części regionu były trudno dostępne. Miejscami górzysty, gęsto zalesiony i bagienny teren sprzyjał działalności harcowników, zbójców i wszelkiej maści odszczepieńców.
Pozostając pod panowaniem tureckim tereny dzisiejszej Slawonii nie odznaczały się gęstym zaludnieniem. I jako takie były ekonomicznie zacofane. Potrzeba napływu kolonistów zaznajomionych z nowoczesną kulturą rolną i działalnością gospodarczą była naturalna i zrozumiała.
Do przywilejów ułatwiających zasiedlenie „cywilnej” część Slawonii należały te ekonomiczne oraz wyznaniowe. Patent o tolerancji religijnej z końca XVIII wieku umożliwił napływ także ludności niekatolickiej. Protestantów, prawosławnych, grekokatolików i żydów.
Lokalni właściciele ziemscy byli zmuszeni do zaoferowania atrakcyjniejszych warunków chętnym do przyjazdu. Za przykład mogą służyć inicjatywy gospodarcze grafów Eltz z Vukovaru.
Slawonia dzięki nowej fali wewnętrznych imigrantów zaczęła nabierać środkowoeuropejskiego sznytu. Miasto utrzymało ten charakter po dziś dzień.
Staročeské pivo
Znaczenie czeskiej inicjatywy dla rozwoju Daruvaru jest nie do przecenienia.
Dobrze zorganizowana i ekonomicznie aktywna społeczność miała i ma niezaprzeczalny wkład we wzrost gospodarczy miasta i jego okolic. Obecnie jako dziesięciotysięczna społeczność stanowiąca jedną z dwudziestu dwóch rozpoznanych mniejszości narodowych w Chorwacji.
Przybywali więc z Czech rzemieślnicy, chłopi, urzędnicy, artyści i żołnierze. Nie mogło zabraknąć czeskiego piwa.
W 1840 roku założono w mieście warzelnię Staročeško. To jedyny browar w Chorwacji produkujący piwo w oparciu o oryginalne czeskie receptury. To producent piwa o najdłuższej tradycji w całej Chorwacji. Daruvarski „pivovar” jest starszy niż pilzneński.
Jednym z licznych lokalnych festynów, na którym można degustować piwo są letnie Dni piwa w Daruvarze. Atrakcji towarzyszy lokalna oferta gastronomiczna. Festiwal jest uzupełnieniem uroczyście obchodzonych na głównej ulicy miasta dożynek. To manifestacja kulturalna Czechów Daruvaru. Towarzyszy jej – a jakże! – staroczeski jarmark.
Święto plonów jest w Slawonii obchodzone nieco wcześniej niż w Polsce. Ta uroczystość o starożytnym rodowodzie idealnie wpasowana w rytm i kalendarz życia wsi słowiańskiej i slawońskiej.
Ze względu na inne warunki klimatyczne w tym europejskim regionie zbiory królowej zbóż – pszenicy kończą się już w lipcu.
Daruvarskie dożynki.

Degustacja czeskiego piwa przy dźwiękach slawońskiej tamburicy może być interesującą propozycją. A może nawet przekonującym argumentem do korekty trasy letniego wyjazdu na Bałkany. Zwłaszcza, że to uzdrowiskowe, zielone, spokojne miasto i jego najbliższe okolice posiadają wystarczającą bazę noclegową.
przyroda Daruvaru – wzgórza Papuk
A okolica Daruvaru posiada swój urok. Malownicze pagórki zdobią liczne winnice. Dominują szczepy cabernet sauvignon. Daruvarski Vinogradi – stąd rozpościerają się przepiękne widoki zwłaszcza jesienią.

Widok na Daruvar ze wzgórz Papuka.
Podobnie jak na wschodzie Slawonii ród Eltzów inicjatorem i realizatorem lokalnej imigracji do zachodniej Slawonii była arystokratyczna rodzina posiadaczy ziemskich. Dawna rezydencja rodu szlacheckiego Jankoviciów jest otwarta dla zwiedzających.
Pięknie położony barokowy obiekt jest częścią kompleksu muzealnego (ul. Gundulića). Na podwórzu budynku dumnie wznosi się potężny miłorzęb – symbol Daruvaru. Przy odrobinie szczęścia można w przypałacowym parku zobaczyć projekcję kina letniego.
Park pałacowy i symbol miasta.

Przed odjazdem
Miasto posiada oczywiście czeską restaurację. Lokal Terasa znajduje się w dawnym pawilonie uzdrowiskowym usytuowanym w obrębie parku zdrojowego (Julijev park).
Smažený sýr, knedliki z sosem lub na słodko, svíčková na smetaně oraz rzecz jasna točené pivo. Zaiste można sobie w Daruvarze pozwolić na małą ucztę w stylu czeskim. Bo przecież to żadna tajemnica, że dobry obiad oparty na lokalnym menu jest najprostszym sposobem na poznanie aspektów miejscowej kultury.
***
O kwestii imigracji rusińskiej do wschodniej Slawonii można przeczytać (w oryginale) w pracy chorwackiego historyka Filipa Škiljana pt. Rodzina rusińska we wschodniej Slawonii i zachodniej Syrmii.
zdjęcia: visitdaruvar.hr, tzbbz.hr

