Północna Dalmacja – my i oni (1/2)

Istnienie popularnego poglądu o wielowiekowym i permanentnym konflikcie Chorwatów i Serbów nie znajduje potwierdzenia w faktach.

Nieporozumienia o charakterze politycznym między Chorwatami a Serbami datować można na okres nie wcześniejszy niż druga połowa dziewiętnastego wieku. Rodzaju tych relacji w żaden sposób nie można porównać z burzliwymi stosunkami francusko-niemieckimi, angielsko-francuskimi lub polsko-niemieckimi. Bo przecież niepodobna bez mała tysiącletnich waśni przyrównać z konfliktem i nieporozumieniami trwającymi z górą sto pięćdziesiąt lat.

Wymaga podkreślenia, że do okresu odrodzenia narodowego w Dalmacji trudno jest mówić o istnieniu wyraźnej i jednoznacznej świadomości narodowej wśród słowiańskojęzycznej i chrześcijańskiej ludności tej prowincji.

Do wieku dziewiętnastego istniały w Europie inne wyznaczniki zbiorowego samookreślenia ludności. Zaliczyć do nich możemy kilka zasadniczych typów.

Mianowicie, nadrzędnej identyfikacji językowej i wyznaniowej towarzyszyło wyraźne poczucie przynależności stanowej. Szła z nim w parze kwestia zależności – lub jej braku – wobec danego pana feudalnego. Do tej wyliczanki można dodać rolę uprawianych świadczeń (rzemiosła czy usług) na rzecz określonego władcy terytorialnego. A także – ograniczona zapewne – świadomość regionu zamieszkania. 

I prawosławni i katolicy w Dalmacji ponosili takie same ciężary wynikające z zależności feudalnych. Przypadki nadawania tytułów szlacheckich lokalnej ludności chłopskiej były – jak wszędzie w Europie – bardzo rzadkie. Dotyczyły one przedstawicieli obydwu wyznań.  

Dopiero proces rozpoczęty w drugiej połowie wieku dziewiętnastego, związany z narodzinami nacjonalizmu, nakreślił nowy i nieznany dotąd podział relacjach katolicko-prawosławnych w Dalmacji. Katolicy, w sensie zbiorowym, opowiedzieli się za narodową identyfikacją chorwacką. Prawosławni natomiast przyjęli – nieco wcześniej niż katolicy – tożsamość serbską. Ten podział istnieje do dziś.  

***

Obyczaje, tradycja, język i szereg innych elementów życia ludności katolickiej i prawosławnej był przez wieki bardzo podobny. Jeśli nie identyczny. Istotnym elementem spajającym obydwie zbiorowości była również wspólnota terytorium i kwestia współdzielonej pamięci historycznej. Rozumianej jako wzajemna świadomość wydarzeń z przeszłości.

Mowa o tradycji walki z Turkami. Organizowała ona wszystkich chrześcijan. Była to wartość, która bezsprzecznie wiązała katolików i prawosławnych w Dalmacji. 

Atoli nie należy zapominać, że wśród katolickich mieszkańców Dalmacji zyskiwały popularność treści związane z tradycją dotyczącą upadku państwa serbskiego w średniowieczu. Do czynników spajających obie wspólnoty wyznaniowe należy ponadto zaliczyć cały kompleks tradycji uskocko-hajduckich. Wyrazem artystycznym tychże były słynne epickie pieśni ludowe.

Trzeba powiedzieć jasno, że stosunki między katolikami i prawosławnymi w Dalmacji określało przez wieki pokojowe i dobrosąsiedzkie współistnienie. Ta koegzystencja miała miejsce na różnych płaszczyznach i w różnych wymiarach. Przenikanie tych etnosów było przez stulecia niezwykle głębokie. Zbliżony status społeczno-ekonomiczny, tradycja wspólnej walki z Imperium Osmańskim i relacje sąsiedzkie były wzmacniane przez powiązania rodzinne. Choć upowszechnienie zjawiska małżeństw międzywyznaniowych na tym terytorium nastąpiło dopiero w wieku dwudziestym.

***

Było do lat dziewięćdziesiątych zjawiskiem częstym w północnej Dalmacji, że dany kościół lub cerkiew służyła wiernym obydwu wyznań. Parafie we wsiach Medviđa, Vukšić, Raštević, Morpolača, Parčići to przykłady jedne z wielu. To zjawiskio powszechne, że zmarłych – niezależnie od wyznania – chowano na cmentarzu położonym w danej wsi. Oczywiście nie każda wieś posiadała świątynię. Pochówkowi niezależnie od wyznania towarzyszyło bicie kościelnych dzwonów. Wspólne dla obu wyznań cmentarze to niezwykle częsty widok w Dalmacji.

Jednym z dominujących czynników organizujących życie ludności na wsi był kalendarz kościelny. Warto więc wspomnieć, że korzystano z obydwu sposobów datowania. Gregoriańskiego (nowy styl) i juliańskiego (stary styl). Święta chrześcijańskich świętych obchodzono zatem dwa razy w ciągu roku. Niezależnie od wyznania.

A bywało i jeszcze ciekawiej. W niektórych miejscach katolicy obchodzili święto według kalendarza starego typu, czyli wedle kalendarza prawosławnego. W jednej ze wsi katolicy celebrowali świętego Jerzego szóstego maja, czyli według kalendarza juliańskiego. To słynny serbski Đurđevdan. Chorwaci świętowali go jako Jurjeva. Tradycja ta przetrwała po dziś dzień.

Jakże ważną kwestią było wówczas kogo, którą babcię czy dziadka, wujka czy ciocię odwiedzić. Na spotkanie ze wszystkimi bliskimi mogło nie starczyć czasu. Zwłaszcza, że zwyczaj odwiedzin „w biegu“ lub „wpadania na chwilę“, tak popularny w naszym kraju, w Dalmacji nie był uznawany.

We wsi Parčići jeden i ten sam kościół (cerkiew) nosi dwie nazwy. Katolicy określają go jako crkva svetog Ilije (kościół św. Eliasza), a prawosławni crkva svetog Prokopija (kościół św. Prokopa).

Ponieważ święta obydwu patronów w obydwu kalendarzach następują dzień po dniu, świętowano długo!

Folklor Chorwatów i Serbów północnodalmatyńskiego zaplecza był i jest identyczny. Począwszy od strojów i ozdób, poprzez muzykę i używane instrumenty, a kończąc na tańcu, śpiewie i innych elementach twórczej ekspresji.  Sposób spędzania czasu, zarówno podczas pracy jak i po jej zakończeniu, tak w miesiącach letnich jak zimowych, był i pozostał bardzo podobny.

***

To, co do tej pory łączy katolików i prawosławnych w Dalmacji to nazwiska. Choć te wskazujące jednoznacznie na narodowość oczywiście istnieją, to bardzo często na podstawie ich brzmienia nie sposób wskazać określonej przynależności etnicznej. Wielu bowiem Chorwatów z Dalmacji nosi imiona i nazwiska, które w innych rejonach byłej Jugosławii, w Bośni, Czarnogórze lub Serbii byłyby uznane za typowo serbskie.

Łatwiej rozpoznać narodowość danej osoby po imieniu, ale tylko wtedy, kiedy jest ono charakterystyczne dla danego wyznania. Jest pewna pula takich imion. Ale jest też zbiór imion „neutralnych“. Bowiem nie każde imię, tak jak nie każde nazwisko, jednoznacznie wskazuje na pochodzenie.

To czasy dawne stanowią źródło zjawiska. Ma ono związek ze zmianą wyznania danej osoby, rodziny, całej wsi. W rezultacie przyjmowano inne wzynanie zachowując dotychczasowe nazwisko.

W przeszłości wśród mieszkańców Dalmacji najczęściej dochodziło do konwersji z prawosławia na katolicyzm. Rzadziej odwrotnie. Było to związane z faktem, że obszar ten był przez wieki kontrolowany przez mocarstwa katolickie. Węgry, Wenecję i Austrię. Prawidłowość w tym zakresie była jednoznacznie ustalona.

Identyczne wśród Chorwatów i Serbów brzmienie nazwisk wywodzi się z tego samego źródłosłowu. To zjawisko wynika z używania tego samego języka i nie ma żadnej dodatkowej konotacji. Dotyczy to szerokiej puli nazwisk. Pewna część imion i nazwisk w Chorwacji, Bośni i Hercegowinie, Serbii i Czarnogórze jest taka sama. Nie wyłączając tych najpopularniejszych.

***

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *