Tło „operacji Burza”
Kwestia pacyfikacji Republiki Serbskiej Krajiny (Operacja Burza, 4-7.8.1995) dokonanej przez armię chorwacką (Hrvatska vojska, HV) jest problemem niezwykle złożonym, wielowymiarowym i wieloaspektowym.
Mamy do czynienia z kompleksem zagadnień odnoszących się do kwestii ściśle militarnych. A także politycznych uwarunkowań umożliwiających przeprowadzenie operacji.
Likwidacja Krajiny doprowadziła do przekształceń krajobrazu społeczno- politycznego i gospodarczego Chorwacji. A także trwałych zmian struktury ludnościowej i etnicznej na znacznych obszarach tego kraju.
Wedle „niezależnych obserwatorów” i inicjatorów interwencji reintegracja chorwackiego terytorium w trybie wojny była koniecznym krokiem prowadzącym do odblokowania Bihacia i umożliwienia zawarcia pokoju w ogarniętej wojną Bośni i Hercegowinie.
Akcja wojska chorwackiego (i bośniackich oddziałów lojalnych wobec rządu w Sarajewie operujących z rejonu Bihacia, strefy bezpieczeństwa ONZ) skierowana na terytorium pod ochroną Narodów Zjednoczonych (misja UNCRO, wcześniej UNPROFOR) miała charakter pełnoskalowej interwencji. Mogła ona zostać zrealizowana wyłącznie przy akceptacji lub życzliwej neutralności mocarstw zachodnich, głównie Stanów Zjednoczonych.
Wsparcie z zewnątrz
NATO udzieliło politycznego i wojskowego wsparcia Chorwacji podczas ataku zapewniając armii chorwackiej oparcie logistyczne, wywiadowcze i poprzez bezpośrednią akcję wojskową. Bombardowania serbskich instalacji radiolokacyjnych, przekaźników łączności i lotniska wojskowego w Udbinie w pierwszej fazie ataku miały istotne znaczenie w ułatwieniu siłom chorwackim uderzeń przełamujących. I nadwyrężeniu serbskiego potencjału obronnego w Krajinie.
Interwencja lotnictwa NATO skutkowała paraliżem serbskiego systemu dowodzenia i łączności. To pogłębiło kryzys i dopomogło w załamaniu struktur wojska Krajiny (Srpska Vojska Krajine, SVK) w krótkim czasie.
Przełamanie frontu
Chorwackie przygotowanie artyleryjskie zintegrowane z atakiem z powietrza na cele serbskie było kombinacją ataków dokonywanych selektywnie i nieselektywnie. Niezwykle precyzyjnym uderzeniom na obiekty wojskowe w Kninie pierwszego dnia operacji towarzyszyły ataki na cele cywilne i infrastrukturalne na zapleczu frontu.
Spowodowało to masową panikę i ewakuację (planową i spontaniczną) ludności z obszarów objętych działaniami wojennymi.
Exodus wielu tysięcy cywilów zablokował ciągi komunikacyjne na osi północ-południe i uniemożliwił manewr SVK. Kryzysowi towarzyszyło samoinicjatywne rozproszenie żołnierzy w warunkach ucieczki cywilów na wielu odcinkach frontu.
Rezultatem uderzenia w początkowej fazie konfliktu (4-5 sierpnia 1995) było przełamanie obrony serbskiej poprzez chorwacki manewr oskrzydlający na kilku kierunkach taktycznych i operacyjnych.
To przede wszystkim skuteczny atak na Knin wyprowadzony z rejonu masywu górskiego Dinara. Ponadto desant z Welebitu na Gračac. Przełamanie i przecięcie sił serbskich na osi Plaški – Jeziora Plitwickie. Oraz penetracja na kierunku Kostajnica – Dvor w dolinie rzeki Uny. Przy pasywności strony serbskiej w Bośni (Vojska Republike Srpske, VRS).
Wojsko chorwackie wykazało się przewagą w mobilności i koordynacji działań. Ale przede wszystkim w zaskoczeniu operacyjnym. Współpraca wywiadowcza z NATO była gwarantem precyzyjnego rozpoznania serbskich pozycji i skutecznego przeprowadzenia akcji.
Warunki serbskiej obrony
SVK nie była w stanie zneutralizować przewagi chorwackiej w konflikcie kinetycznym przy tej różnicy zasobów. Przede wszystkim ze względu na różnice w potencjale ekonomicznym, ludnościowym i uprzemysłowieniu między Chorwacją i Krajiną. Gospodarcza niewydolność Krajiny w sytuacji sankcji nałożonych na Jugosławię oraz innych warunków ogólnych pogłębiała strukturalne problemy SVK.
Wojsko Serbów w Chorwacji dorównywało lub nawet przewyższało w sile ognia armię chorwacką lokalnie. Mowa o ilości czołgów i artylerii lufowej i zwłaszcza rakietowej. Dawało to SVK możliwość prowadzenia długotrwałego ostrzału artyleryjsko-rakietowego pozycji chorwackich. Przy braku wsparcia z powietrza użycie systemów mogło być jednak nieskuteczne.
Problem stanowiły kwestie logistyczne. Brak części zamiennych, chroniczne niedobory paliwa i postępujące wyczerpywanie limitu eksploatacji środków prowadzenia wojny.
Rozciągnięta linia frontu przy ograniczonym terytorialnie oparciu o Republikę Serbską (odwrót VRS z rejonu Kupres – Bosansko Grahovo) nadawała położeniu Krajiny charakteru strategicznego półokrążenia. Brak głębi operacyjnej powiązany z niedostatkiem rezerw mobilnych i niewielką zdolnością do manewru stanowił czynnik niesprzyjający skutecznej obronie. Mowa o około 700 km linii frontu przy zmobilizowaniu ogólnym w wartości nieodpowiadającej potrzebom. Dochodziło do sytuacji, w których kilometr linii frontu mogło obsadzić mniej niż 30 żołnierzy. To krytycznie niewystarczająca liczba.
Neutralizacja i narzucenie kontroli nad ciągami komunikacyjnymi w Krajinie – ze względu na bardzo skromną sieć dróg utwardzonych i nieproporcjonalnie wydłużone terytorium – było łatwym zadaniem dla wojska chorwackiego. Zwłaszcza posiadającego przewagę w powietrzu.
W tych warunkach co najmniej 130 tysiącom żołnierzy chorwackich opór stawić miało nie więcej niż 40 tysięcy żołnierzy serbskich. W sytuacji różnicy potencjałów przyjęcie nieskalibrowanego wobec kontekstu ogólnego wariantu obrony mogło jedynie opóźnić operacje HV. Przy drastycznym wzroście liczby ofiar wśród ludności cywilnej, żołnierzy i zniszczeń materiałowych.
Można podjąć rozważania o możliwości ataku wyprzedzającego na wybranych kierunkach operacyjnych przez SVK. Na odcinkach najbardziej wrażliwych, Biograd na Moru i Karlovac. W kontekście serbskiej strategii wojskowej akcje zaczepne na terytorium chorwackim nie były jednak realizowane.
Wydaje się, że zdolność realizacji przez SVK skoordynowanych działań opóźniających opartych na obronie punktowej była ograniczona. Zwłaszcza w kontekście zdezorganizowanej struktury dowodzenia i zerwania systemów łączności. Oraz – co chyba najistotniejsze – w obliczu masowego przemieszczania się ludności cywilnej i rozpadu jednostek.
Rezygnacja z takiej strategii oznaczała przyjęcie przez SVK pasywnego modelu obrony. Opartego przede wszystkim na zabezpieczeniu ewakuacji ludności cywilnej z obszarów pozostających pod kontrolą SVK na terytorium Republiki Serbskiej w warunkach wojny.
***
fot. Алесь Усцінаў, pexels.com

