Między Wiedniem, Budapesztem i Belgradem
Konfrontacje i zatargi między frankowcami i chorwackimi Serbami doprowadziły do wywołania rozruchów antyserbskich w Zagrzebiu we wrześniu 1902 roku. Kres niepokojom położyło dopiero wyprowadzenie wojska austro-węgierskiego na ulice miasta.
Serbski intelektualista i polityk Nikola Stojanović miał w ferworze polemiki napisać wcześniej na łamach zagrzebskiego czasopisma Srbobran:
Chorwaci zatem nie są ani plemieniem, ani odrębnym narodem. Ta walka musi być prowadzona aż do wytrzebienia – waszego albo naszego. Jedna strona musi ulec.

Wyprowadzenie wojska na ulice Zagrzebia w trakcie zamieszek we wrześniu 1902 roku.
Nieporozumienia chorwacko-serbskie nie nabrzmiały jednak do formy grożącej zerwaniem współpracy politycznej.
Początek XX wieku przyniósł bowiem kontynuację przemian w układzie sił politycznych w Chorwacji-Slawonii i Dalmacji. Ich wyrazem było wygaszenie dotychczasowych stronnictw dominujących w życiu politycznym ziem chorwackich.
Prawaszowska rewizja programu politycznego w duchu porozumienia z Serbami szła w parze z utworzeniem sojuszu organizacji o orientacji projugosłowiańskiej.
Narodna stranka w Chorwacji- Slawonii uległa rozpadowi. Z czasem zastąpiła ją partia chłopska. To Hrvatska seljačka stranka zajmująca początkowo pozycje austroslawistyczne. Partia ta odegrała później zasadniczą rolę w chorwackim życiu politycznym.
W Dalmacji Narodna stranka połączyła się z przeobrażonymi prawaszami tworząc partię Hrvatska stranka. Stronnictwo było orędownikiem sojuszu chorwacko-serbskiego.
Przemiany nie dokonały się bez lokalnych swarów, rozłamów i wzajemnych oskarżeń między Chorwatami i Serbami. Typowe były zarzuty o zdradę oraz knucie z autonomistami włoskimi, prowiedeńskimi lojalistami lub madziaronami. Wierzono jednak, że te turbulencje zostały definitywnie wyciszone.
Obraz Gundulićev san Vlaho Bukovca. Ten twórca należy do wspólnej, artystycznej spuścizny chorwacko-serbskiej XIX wieku.

Hrvatsko-srpska koalicija zaczęła grać pierwsze skrzypce w polityce chorwackiej aż do wybuchu pierwszej wojny światowej.
Na zagrzebskiej scenie politycznej lepsze pozycje startowe zajęli więc przedstawiciele jugoslawizmu. To zmodyfikowana i przystosowana do realiów kontynuacja idei iliryjskiej – koncepcji kulturowej i politycznej współpracy słowiańskiej.
Ta wyrosła z gleby chorwackiej wizja znalazła zrozumienie w Belgradzie, na początku XX wieku stolicy niezależnego państwa – Królestwa Serbii, sojusznika Francji i Rosji oraz adwersarza Austro-Węgier.
***

